Pozycjonowanie – Modele rozliczeń

Pozycjonowanie stron - Modele rozliczeń

W związku z tym, iż jestem w trakcie przebudowy strony firmowej coraz częściej zastanawiam się nad możliwymi modelami rozliczeń za pozycjonowanie strony. Kilka dobrych miesięcy temu napisałem o Najczęstszych błedach klientów zdecydowanych na SEO – w tym wątku opiszę kwestię na którą klient ma niewielki wpływ a mianowicie model rozliczeń gdyż jest to moim zdaniem kluczowy element przy podpisywaniu umowy. Nie ukrywam, że do tego wpisu zachęcił mnie post Mariusza Gąsiewskiego o modelach rozliczeń za SEM (głównie za prowadzenie kampanii AdWords), ja tym wpisem chciałbym stworzyć listę wszystkich znanych modeli rozliczeń za pozycjonowanie strony.

Oczywiście sam nie znam wszystkich możliwych opcji rozliczania dlatego też liczę na wszystkich którzy dotrą do tego wpisu aby przedstawili model na podstawie którego rozliczają się ze swoimi klientami (przedstawiając plusy i minusy takiego modelu rozliczeń). Zanim opiszę każdy model chciałbym na początku podkreślić jedną rzecz:

Najlepszy model rozliczeń za Pozycjonowanie jest modelem wynegocjowanym z klientem.

Jednakże przystępując do takich negocjacji trzeba mieć „bazę” do rozbudowywania – poniżej przedstawiam (w moim odczuciu) najpopularniejsze bazowe modele rozliczeń:

1. Opłata za Pozycję

IMHO najpopularniejszy model rozliczeń. Opłata jest pobierana w momencie osiągnięcia gwarantowanej pozycji dla określonego słowa kluczowego. Najczęściej stosowaną opcją w tym modelu jest opłata za pierwszą dziesiątkę (tzw. top 10). W 2003 roku (Gdy po raz pierwszy podpisywałem umowę na pozycjonowanie) był to chyba jedyny model. Wtedy też Top 10 w przeciwieństwie do tego co widzimy teraz było jednoznaczne z pierwszą stroną wyników, ciekawość mnie zżera czy w tamtym okresie rozliczał się ktoś w innym modelu (zapraszam do wypowiedzi „Starych wilków SEO” :) . Z czasem model ten stał się trochę mało przejrzysty dla klientów, głównie z takiej przyczyny, że Top 10 nie jest już równoznaczne z 1 stroną wyników. Pojawiła się opłata za pozycję z podziałem na: 1-3, 4-6, 7-10 (lub podobne). Wracając do dawnych lat pamiętam też że raportowanie przy tym modelu było bardzo proste (przynajmniej ja tak robiłem) czyli na początku każdego miesiąca sprawdzałem daną frazę i jeśli była w top 10 – pobierałem opłatę, nie było jej – nie pobierałem. Dziś klienci oczekują codziennego sprawdzania pozycji (opłata tylko za dni w których fraza była w top 10). Dodać muszę, iż aktualnie jest to jeden z najbardziej ryzykownych modeli dla klienta w szczególności kiedy dobrane zostaną mało skuteczne frazy kluczowe – osobiście sugerowałbym łączenie tego modelu z usługą keyword research czyli analizy słów kluczowych. Podsumowując – Często stosowany model, który moim zdaniem powoli przechodzi do lamusa.

PLUSY

- Prostota w rozliczeniu

MINUSY

- Nieodporny na Universal Search i wyniki spersonalizowane :-(

- Za mało efektywne słowa kluczowe trzeba też płacić

- Google Dance doprowadza do rozpaczy :-)

2. Opłata za ruch

Moim zdaniem opłata za ruch pojawiła się z początku na potrzeby dużych serwisów, w których pozycjonowanie odbywało się na setki albo i tysiące słów kluczowych. Po pierwsze przy modelu opłat za konkretną pozycję musiałby ktoś usiąść i wycenić każdą z tych fraz (kto z pozycjonerów by się tego podjął bez „automatu” :) ?), po drugie ktoś musiałby najpierw wytypować te słowa (pamiętać należy że Google Analytics, Keyword Tool itp. zostały udostępnione całkiem niedawno) – bez możliwości określenia efektywności słowa (albo ruchu jakie dane słowo może potencjalnie wygenerować) decydowanie się na opłatę za pozycję było bardzo ryzykowne. Model ten sprawiał duży problem gdy dany serwis miał już spory ruch z Google (ustalenie progu od którego liczony jest ruch z Pozycjonowania itp.) Aktualnie wszyscy patrzą na ROI czyli nie na ilość ruchu a jego jakość przez co model ten stał się bardzo dobrą podstawą w hybrydowych modelach o których napiszę dalej. Model opłaty za ruch istnieje również jako model opłaty za UV (Unikalnego użytkownika).

PLUSY

- Stymulował SEO techniką Long Tail

- Był tańszy niż AdWords

MINUSY

- Rozliczenie już nie tak proste

- Wymaga dodatkowych narzędzi (np. Google Analytics)

- Opierał się na metodologii dodatkowych narzędzi

- Wzrostu ruchu nie koniecznie przekłada się na jakość

3. Stała opłata

Dla tych którzy nie mogli dojść do porozumienia z klientem wybierali najprostszą drogę czyli stałą oplatę za usługi SEO. Teoretycznie model ten miał dla klienta oznaczać dodatkowego pracownika (na etapie, pół etapu, ćwierć etapu itd.) który odpowiadał za widoczność jego serwisu w wyszukiwarkach. Najczęściej umowy podpisywane były zbyt ogólne przez co często pojawiały się niejasności (klient wymagał zbyt wiele, lub firma pozycjonująca robiła za mało). Moim zdaniem temu modelowi możemy zawdzięczyć stanowisko SEO specjalisty, którym niektóre firmy obsadzały ludzi (insource górą nad outsourcingiem).

PLUSY

- Prostota w rozliczeniu

- Dla jednej ze stron przeważnie był to korzystny układ

MINUSY

- Mało przejrzysty jeśli chodzi o oczekiwania (chyba że zostały zdefiniowane w umowie)

- Brak czynnika motywującego do efektywnej pracy (Brak „marchewki” :) )

4. Opłata za efekt

Ewoluując z modelu top 10 doszliśmy do modelu Opłaty za efekt, który na dzień dzisiejszy (wydaje mi się) jest najbardziej oczekiwanym modelem wśród klientów gdyż jest to dla nich bardzo przejrzysty i korzystny model gdyż pozycjonowanie przestaje być kosztem bez gwarancji zwrotu. Dla firmy SEO jest to dość ryzykowny model gdyż efekt w dużym stopniu nie jest od nich zależny. Przykładowo rozliczając się z firmą z branży turystycznej w modelu za efekt, oczekiwałaby ona prowizyjnej opłaty za np. potwierdzoną opłatę za bilet, wycieczke z ruchu pozyskanego przez pozycjonowanie itp. Z punktu widzenia agencji – ich zadaniem jest sprowadzenie na serwis klienta jak najwiekszej a zarazem jak najbardziej stargetowanej (konwertującej) ilości ruchu. Można jednak sprowadzić idealny ruch na stronę (100% potencjalnych klientów) a konwersja może być poniżej 1% gdy problemem okaże się np. sama strona. Jaki wpływ na ceny biletów, atrakcyjność ośrodków wakacyjnych, modeli płatności za to wszystko ma firma pozycjonująca? Na pewno należy też podkreślić fakt, iż model ten musi opierać się na wzajemnym zaufaniu albo pełnym wglądzie w przychód klienta. Inna kwestia to mierzalność konwersji ze sprzedaży telefonicznej (jak udowodnić, że klient który przyszedł z wyszukiwarek – chwycił za telefon, wybrał numer i zarezerwował wycieczkę?). Nie zrozumcie mnie źle, nie mówię, że jest to model idealistyczny – nierealny do zastosowania, raczej chcę powiedzieć że wymaga bardzo dużego nakładu pracy/czasu jeszcze przed podpisaniem umowy.

PLUSY

- Najkorzystniejszy model dla klienta (Dzieli się swoim zyskiem)

MINUSY

- Wymagane pełne zaufanie

- Przeważnie brak wpływu na atrakcyjność oferty (Ryzykowne dla Agencji)

- Mierzenie konwersji (Metodologia)

5. Opłata za konsulting

Póki co jeszcze mało popularny w Polsce, ale np. w USA/UK jest to już podstawowy model bardzo często stosowany (jako podstawa modelu hybrydowego). Model opłaty stałej/miesięcznej za wsparcie ze strony zewnętrznej agencji/specjalisty SEO lub opłata za poświęcony czas (opłata za 1h). Rozwiązuje problem zakończenia/zerwania współpracy – uniknięcie sytuacji w której z dnia na dzień znika cała praca (głównie link building). Bardzo duża korzyścią jest to, że wiedza jest wprowadzana do firmy (insourcing) a nie pozostaje na zewnątrz (outsourcing). Stałe doskonalenie pracowników wpływa na wartość samej firmy. Problem w Polsce może polegać na znalezieniu dobrego, zaufanego doradcy po drugie na posiadaniu w swojej strukturze organizacyjnej osoby do przeszkolenia (odpowiadającą za współpracę ze specjalistą/agencją SEO). Z doświadczenia mogę powiedzieć, że duże firmy internetowe zauważyły potencjał w tym modelu rozliczeń. Część z czytających osób pewnie się zastanawia nad opłacalnością prowadzenia takiego biznesu – z ciekawostek mogę powiedzieć że np. Rand Fishkin z SEOmoz.org podczas konferencji Search Engine Strategies 2009 w Londynie pochwalił się swoją stawką: 1000$ na godzinę :-) Więc źle nie ma ale i w Polsce można o takich stawkach zapomnieć. Inny (duży) problem przy tym modelu jest jego skalowalność.

PLUSY

- Insourcing (Wiedza pozostaje u klienta)

MINUSY

- Potrzebny SEO specjalista lub osoba do wyszkolenia na to stanowisko w strukturze firmy

- Problem ze skalowalnością

6. Modele hybrydowe

Na tym etapie powiem tylko, że z powyższych modeli bazowych powstały modele hybrydowe, które równie często są stosowane. Kilka popularnych hybryd to np. „stała opłata + opłata za efekt”, „opłata za ruch + opłata za efekt”, „opłata za konsulting + opłata za efekt” itp. Jeśli modele hybrydowe będą dla was interesujące – będzie można poświęcić im dużo więcej miejsca w osobnym wątku.

Tagi: , , , , , , ,

Komentarze: 5 do “Pozycjonowanie – Modele rozliczeń”

  1. [...] http://berlinski.pl/pozycjonowanie-stron/pozycjonowanie-modele-rozliczen/ Podobne wpisy:Patenty Google a pozycjonowanie stron [...]

  2. [...] wtyczek przydatnych przy optymalizacji WordPressa Pozycjonowanie – Modele rozliczeń – opis modeli rozliczeniowych, które można wziąć pod uwagę przy okazji pozycjonowania witryny. Ciekawy temat, który w [...]

  3. Wysłane 5 mar 2009 @ 10:42 przez Bullseye

    Dzięki za artykuł – cieszę się, że wreszcie takowy się pojawił i będzie można go pokazywać klientom. Osobiście skłaniam się ku modelowi opartemu na ruchu z wyszukiwarek (ew. z lekkimi modyfikacjami np. dot. czasu trwania wizyty). Co do rozliczania się za efekt, tutaj potrzebna jest wiara w możliwości konwersji na stronie klienta. Jeśli oceniam, że będzie ona mierna (np. niekonkurencyjna oferta, zła konstrukcja obsługi online, offline) to się na coś takiego nie zgodzę.

  4. Wysłane 27 mar 2009 @ 16:22 przez Paweł

    Bardzo interesujący artykuł. W mojej firmie korzystam z modelu rozliczeniowego ,który opiera się na obecności strony w TOP 1-10 ( nie dotyczy pozycjonowania long tail) , w którym jak zaznaczyłeś istotna jest konwersja.
    Mam tutaj na myśli klientów, dla których wybieram kilka – kilkanaście fraz branżowych , popartych odpowiednimi analizami.

    Zakładając, że pozycjonujemy stronę od 1 stycznia i hasła pojawią się w top 1-10 20 stycznia, płatnośc naliczana jest 20 stycznia , ale klient płaci zawsze w miesiącu kolejnym za miesiąc poprzedni.

    Dobrze jest , żeby płatności wpływały regularnie np. do 10-tego dnia miesiąca, ponieważ indywidualne wystawianie faktury w różnych dniach byłoby zbyt kłopotliwe.

    Mam autorskie oprogramowanie, które monitoruje codziennie frazy klientów i na tej podstawie liczy koszt dzienny pozycjonowania , dlatego co miesiąc ta faktura ma różne kwoty , jest precyzyjna – klient płaci za to co widzi.

    Co do różnic DATA CENTER – pozbyłem się tego problemu – pozycje sprawdzane sa na niezaleznym serwerze w Polsce i zapisywane do bazy danych.

    Umowy tez skonstruowane sa w ten sposób, że wyniki podawane są z tego serwera i raportowane w systemie.

    Na końcu klient dostaje Pro Formę oraz raport w .CSV

    Pozdrawiam

  5. Wysłane 14 kwi 2009 @ 19:33 przez Adam

    My wprowadziliśmy model rozliczeń w stawce za odwiedziny z warunkiem, że klient przebywa na stronie określony czas. Czas ten jest inny dla serwisu firmowego, a inny dla sklepu internetowego. Zawsze analizujemy rynek i dobieramy frazy, tak aby konwersja była jak najlepsza. Przydaje się „długi ogon”, który nam pokazuje efektywne frazy, na których możemy się skupić.

Zostaw komentarz