Filtr w Google
Hitem ostatnich dni wśród tematów pozycjonerów jest filtr który został nałożony w trakcie (lub też wg. niektórych po) Pagerank update. Wątek na Forum PiO „Filtr z 28 na 29 lipca w Google” wygenerował ponad 30 podstron z opiniami różnych osób…Przyjrzyjmy się więc filtrowi z bliska – może znajdziemy sposób na wyjście…
Filtr, ban czy błąd?
Na pewno nie Ban ponieważ domeny nie zniknęły całkowicie z indeksu – komenda site: zwraca wyniki.
Dlaczego nie błąd?
Moim zdaniem filtr…nie piszę tego dlatego, że nic mi nie wpadło w filtr, tylko dlatego że siedzę trochę w tej branży i wiem jedno…Google nie popełnia tak prostych błędów
Błąd nie może być filtrem losowym ponieważ w tak dużych wyszukiwarkach nie ma czegoś takiego jak filtr losowy albo filtr za darmo (nazwijmy go filtrem „na próbę”) – zróbmy sobie listę 10 największych serwisów eCommerce w Polsce i dawajmy im filtr losowo…czy tak wygląda profesjonalne działanie? Dziwią mnie głosy doświadczonych użytkowników forum PiO którzy jedyny powód w filtrze widzą błąd Google.
Czy niedawno Google wypuścił strony z filtra?
Tak.
Wiele osób w tym samym wątku na forum zaznaczało że stare a nawet bardzo stare filtry im puściły w tym samym czasie kiedy nowe zaczęły chwytać…czy te stare filtry były też losowo nakładane?
Kontynuując – dlaczego filtr nie może być losowy? Sugeruję zastanowić się nad tym jak działa wyszukiwarka i spróbować przedstawić algorytm według którego google miałoby losowo dawać filtry? Wcześniej czy później trafiłoby na znany serwis internetowy i była by afera o której na pewno byśmy usłyszeli…jak sobie pomyślę o takich aferach to przychodzi mi jedna do głowy czyli BMW…ale oni nie dostali tego filtra losowo
Aktualna sytuacja
Część stron w moim przypadku spadła na pozycje 40-60 (stąd też nazwa którą ja osobiście nadałem filtrowi – filtr 40-60) część wróciła na pozycje 1-20. Na jakiej podstawie możemy uważać że to nasza strona powinna się znaleźć w top10 albo top3? Nas nie ma – to są inni zadowoleni (nam w tym czasie pozostaje Adwords) za jakiś czas oni może polecą a my wrócimy (i wtedy im pozostanie Adwords).
Kto tak naprawdę decyduje o filtrze?
Czy Google decyduje o filtrze? Pośrednio tak – ponieważ z naszego punktu widzenia to Google jako wyszukiwarka obniżyła rankingi naszych stron. Ale na jakiej podstawie Google podejmuje decyzje o filtrze? Na podstawie setek a pewnie i tysięcy różnych czynników, statystyk itp. Ale o nich decydujemy my czyli użytkownicy wyszukiwarek…To my tworzymy statystyki dla Google…Kliknięcia w określone linki w SERP’ach, czas powrotu do Google, liczba kliknięć w „Następne” przy wyszukiwaniu danej frazy – to my wszyscy generujemy i (świadomie lub nie) mówimy G. czy dane wyniki nas satysfakcjonują czy nie. To nie są próby na stu badanych tylko na dziesiątkach tysięcy użytkowników.
Jak się rozkłada ruch w Google w dużych serwisach?
Wielu zanotowało sytuację w której przez pierwsze dni filtra domena nie była widoczna w google po wpisaniu jej adresu (czy to z www. czy bez). Duży serwis np. Onet ma kilkadziesiąt % ruchu z Google Organic z tzw. zapytań nawigacyjnych. Jaki % miały serwisy które poleciały? W moim przypadku było to max 1-2%. Może to był jeden z czynników które G. brało pod uwagę przy ustawianiu filtra? (Może wzięli dane z Google Analytics?
Czy Google cofnie zmiany?
Wyobrażam sobie że każda strona z wynikiem wyszukiwania pod określoną frazę w Google ma swój wewnętrzny wynik jakości (nazwijmy go SERP Quality Score – SQS) – gdyby po naszych filtrach spadł dla tych stron drastycznie SQS wtedy Google mógłby cofnąć filtry widząc że faktycznie dużo wartościowych stron poleciało. Dlatego też większość masowych filtrów nakładanych jest w weekend żeby móc przetestować na mniejszej liczbie użytkowników – jeśli filtr się w weekend sprawdza zostawiamy go, jeśli w weekend spada SQS cofamy go przed tygodniem roboczym i wracamy do testów w następny weekend. W związku z tym że ja nie zanotowałem żadnych istotnych zmian w rankingu świeżo zafiltrowanych stron w ostatni weekend – zakładam że jest to już filtr na dłuższy okres. I myślę, że nie ważne czy pójdziemy do siedziby Google w 10, 100 czy 500 osób (Niektórzy z PiO nawet osobiście wybrali się do G. z zapytaniem kiedy naprawią ten błąd) nic nam nie pomoże. Lepiej pójdźmy na SERP’y i obniżajmy SQS dla nowych wyników
[fot] Zdjęcie jest oczywiście z filmu „300″ z dopisanym przeze mnie małym żartem.
Tagi: ban, blad, filtr, filtr 28 29 lipca, filtr google, filtr lipiec, filtr w google, sandbox, search engine result page, search engine result page quality score, search engine result pages, search engine result pages quality score, serp, serp qs, serp quality score, sqs
Opublikowane 6 sie 2008 o godz. 1:02 w kategorii Pozycjonowanie stron. Możesz subskrybować odpowiedzi do wpisu w kanale wiadomości RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz, lub sygnał trackback ze swojej strony.

Wysłane 6 sie 2008 @ 10:07 przez Mendax
Wszystko ładnie, ale pozostaje pytanie: czemu ten „filtr” dotknął głównie strony polskie?
Wysłane 11 sie 2008 @ 1:15 przez pawka
Obawiam sie ze masz racje.
Wysłane 11 sie 2008 @ 7:38 przez admin
@Mendax: A czemu nie? Myślę że polski oddział technologiczny Google poczuł się na siłach aby po raz pierwszy pociągnąć sprawę update po raz pierwszy. Miało być pięknie a wyszło jak zawsze ale to przecież domena Polaków
@Pawka: Filtr siedzi mocno?
U mnie mija już 3 tydzień przez co jestem pewien że to nie filtr testowy.
Wysłane 2 wrz 2008 @ 22:09 przez www.4poziom.com
Bardzo duzo stron poleciało i ciągle lecą
Wysłane 27 wrz 2008 @ 20:27 przez grejf
Witam, ja twierdze, że filtry ze strony akurat czasu Update G, będą stałą ceremonią nie ma się tu czemu dziwić wzmożona aktywność robotów i krasnoludków, mi się wydaje musi trącać palcem, aby z wiadomego względu nie „śmiecić” czuć respekt. A jak to się odbywa, ciągłe zmiany w Algorytmie można spekulować czy to czyjś palec czy automat, ale jedno jest pewne trzeba ostudzić zapały
. Wiecie co mam na myśli, rozumiem ze jest to sprawa sporna dlaczego ja? a nie ktoś inny, ale jak to napisał Autor postu, z którym się zgadzam jest jutro My poźniej oni. G groźny Woźny
Wysłane 17 cze 2009 @ 22:56 przez Piotr
No właśnie, te paskudne filtry. Ciągle mnie trzyma na 40-60 , nawet nie drgnie aby choć na dwa dni wskoczyć na 35-39.
Wysłane 21 wrz 2010 @ 12:37 przez pl fotka
U mnie podobnie niestety…